
Kochani! Przyszedł czas pożegnania. Od ponad roku towarzyszyłam Wam w Waszych zmaganiach z maluchami na religii. Mam nadzieję, że moje wskazówki, czy propozycje zabaw były dla Was pomocne. Teraz jednak zaczynam zupełnie nowy rozdział w moim życiu - będę mamą! :) Katechizacja w moim wydaniu musi więc nieco poczekać;) Wierzę, że kiedyś powrócę tu z nowymi pomysłami. Póki co dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądali, a wręcz polecali mnie innym! Zachęcam, abyście pomimo braku nowych postów od czasu do czasu zerkali i przypominali sobie stare sprawdzone metody. Nasza pamięć jest przecież dość zawodna ;) A na koniec ostatnia wskazówka, usłyszana od doświadczonej katechetki. Często dołujemy się, że coś nam nie wychodzi. Staramy się, stajemy wręcz na rzęsach, a u naszych podopiecznych nie widać efektów. Przecież owoce tego co robimy mogą przyjść dopiero po kilku latach! Najważniejszy sposób i metoda? - Pamiętajcie, że na katechezę nie idziecie sami!!! Gdy wychodzi, ale tym b...